poniedziałek, 19 maja 2014

21. Samochody, samochody

Człowiek w samochodzie w roli obserwatora czuje się bezpieczniej od przechodnia. Sam będąc osłonięty zaporą z okien i karoserii, traktuje świat jak wnętrze klatki w ZOO. Siedząc w zbroi może więcej, tak sądzi, bo wduszając gaz łatwo wymknąć się kłopotom. Nadaje sobie prawo komentowania wyglądu mijanych kobiet, jeśli jest mężczyzną - robi to na głos. Czyni to równie nachalnie jak wstawiony przechodzień.

sobota, 17 maja 2014

Gender mówi jak jest

Oprócz pisania bloga i codziennych perypetii ulicznych - tej szarej roboty "politycznej" - udzielam się w tzw. "Żywych bibliotekach", gdzie jestem "książką", której treścią jest moje doświadczenie. Można mnie wypożyczyć i "przeczytać", czyli po prostu porozmawiać. W ciągu ostatniego roku uczestniczyłem w trzech takich przedsięwzięciach - postaram się to wkrótce opisać.

Ostatnio udało mi się zrobić coś jeszcze, napisać tekst do Przewodnika Krytyki Politycznej o Gender. Zachęcam do lektury na stronie "Dziennika Opinii": Z doświadczeń faceta chodzącego w sukience.

czwartek, 10 kwietnia 2014

20. Przypadek, wypadek i zmiany

Poruszam się rowerem ulicą Rewolucji 1905 roku i kątem oka widzę zwalniający samochód transportowy. Jedzie tuż obok na sąsiednim pasie, myślę sobie – zaraz kierowca ze mnie zadrwi lub rzuci obelgę, bo to jest standard. Odwracam głowę i widzę faceta, który macha do mnie kciukiem z aprobatą. Chcąc się upewnić uchyla okno i pyta: „Jesteś chłopak czy laska?”, ”Chłopak”, „A wyglądasz jak laska” - mówi bez drwiny. To miłe. Uśmiecham się uprzejmie i facet odjeżdża.

niedziela, 23 marca 2014

19. Łamanie norm a wolność

Można sądzić, że zeszłoroczna decyzja o „wyjściu z szafy”, poszerzyła moją wolność osobistą, zrywając kajdan męskiego wzorca ubioru. Jest to pozorny sąd. Nie muszę już ubierać się „jak facet”, ale usunięcie jednego z ograniczeń namnożyło następnych.

niedziela, 16 marca 2014

18. Kobieta z cukierni

Zawsze przy okazji rozmów o wizerunku Łodzi, pojawia się pomysł, aby rewitalizację (ekonomiczne, architektoniczne i społeczne przekształcenie kamienicy czy dzielnicy) zastąpić remontem z przesiedleniem „niewygodnych” lokatorów, określanych mianem „żulerki”, nieasymilującej się biedoty, „roszczeniówki”, nierobów, bandyterki itp. Mówi się, że centralne obszary w mieście, takie jak Śródmieście, Stary Widzew czy Stare Polesie, powinny mieć reprezentacyjny charakter, a więc oprócz ładnego wyglądu, powinny gościć pięknych, młodych i kreatywnych lokatorów. Zawsze protestuję przeciwko takim planom, bo myślenie o tej łódzkiej „wizytówce” naszpikowane jest krzywdzącymi stereotypami, rozbuchanymi do granic przyzwoitości.

wtorek, 11 marca 2014

17. Gender w toalecie

Toalety w miejscach publicznych to thriller klasy B. Nie chodzi mi o ubikacje w pubach czy kawiarniach, ale o miejsca faktycznie masowe - z rzędem kabin i pisuarów, które znamy z centrów handlowych czy galerii udających dworce kolejowe vide Kraków lub powstające Nowe Centrum Łodzi.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

16. Spacer nocą

Wracam z centrum, z Piotrkowskiej. Mam na sobie kieckę i makijaż – i pewnie dla ludzi, którzy rozpoznają we mnie faceta, wyglądam jak wariat. Mijam komisariat policji na ulicy Sienkiewicza, kawałek dalej jest Łódzki Dom Kultury, przy którym zawsze stoją prostytutki. Łódź jest widocznie prawdziwym miastem spotkań - w jednym miejscu dzieją się tu aż dwie kultury, tak niby od siebie odległe. Prostytutki marzną, bo mają krótkie kiecki i cienkie rajstopy, za to alfons ma dobrze, bo grzeje się w stojącym obok samochodzie.