czwartek, 19 czerwca 2014

22. Zapiski z tygodnia

Zdarzenie na Piotrkowskiej.

Mijam bandę agresywnej młodzieży w dresach. Słyszę: „O kurwa, jeszcze transwestyci na ulicach, ja pierdolę”. Skręcam do kiosku, kupuję gumy do żucia, słyszę jak starsza pani rozmawia z córką o młodzieżowych bluzgach. Żali się, że Polska wciąż jest zaściankowym krajem.

poniedziałek, 19 maja 2014

21. Samochody, samochody

Człowiek w samochodzie w roli obserwatora czuje się bezpieczniej od przechodnia. Sam będąc osłonięty zaporą z okien i karoserii, traktuje świat jak wnętrze klatki w ZOO. Siedząc w zbroi może więcej, tak sądzi, bo wduszając gaz łatwo wymknąć się kłopotom. Nadaje sobie prawo komentowania wyglądu mijanych kobiet, jeśli jest mężczyzną - robi to na głos. Czyni to równie nachalnie jak wstawiony przechodzień.

sobota, 17 maja 2014

Gender mówi jak jest

Oprócz pisania bloga i codziennych perypetii ulicznych - tej szarej roboty "politycznej" - udzielam się w tzw. "Żywych bibliotekach", gdzie jestem "książką", której treścią jest moje doświadczenie. Można mnie wypożyczyć i "przeczytać", czyli po prostu porozmawiać. W ciągu ostatniego roku uczestniczyłem w trzech takich przedsięwzięciach - postaram się to wkrótce opisać.

Ostatnio udało mi się zrobić coś jeszcze, napisać tekst do Przewodnika Krytyki Politycznej o Gender. Zachęcam do lektury na stronie "Dziennika Opinii": Z doświadczeń faceta chodzącego w sukience.

czwartek, 10 kwietnia 2014

20. Przypadek, wypadek i zmiany

Poruszam się rowerem ulicą Rewolucji 1905 roku i kątem oka widzę zwalniający samochód transportowy. Jedzie tuż obok na sąsiednim pasie, myślę sobie – zaraz kierowca ze mnie zadrwi lub rzuci obelgę, bo to jest standard. Odwracam głowę i widzę faceta, który macha do mnie kciukiem z aprobatą. Chcąc się upewnić uchyla okno i pyta: „Jesteś chłopak czy laska?”, ”Chłopak”, „A wyglądasz jak laska” - mówi bez drwiny. To miłe. Uśmiecham się uprzejmie i facet odjeżdża.

niedziela, 23 marca 2014

19. Łamanie norm a wolność

Można sądzić, że zeszłoroczna decyzja o „wyjściu z szafy”, poszerzyła moją wolność osobistą, zrywając kajdan męskiego wzorca ubioru. Jest to pozorny sąd. Nie muszę już ubierać się „jak facet”, ale usunięcie jednego z ograniczeń namnożyło następnych.

niedziela, 16 marca 2014

18. Kobieta z cukierni

Zawsze przy okazji rozmów o wizerunku Łodzi, pojawia się pomysł, aby rewitalizację (ekonomiczne, architektoniczne i społeczne przekształcenie kamienicy czy dzielnicy) zastąpić remontem z przesiedleniem „niewygodnych” lokatorów, określanych mianem „żulerki”, nieasymilującej się biedoty, „roszczeniówki”, nierobów, bandyterki itp. Mówi się, że centralne obszary w mieście, takie jak Śródmieście, Stary Widzew czy Stare Polesie, powinny mieć reprezentacyjny charakter, a więc oprócz ładnego wyglądu, powinny gościć pięknych, młodych i kreatywnych lokatorów. Zawsze protestuję przeciwko takim planom, bo myślenie o tej łódzkiej „wizytówce” naszpikowane jest krzywdzącymi stereotypami, rozbuchanymi do granic przyzwoitości.

wtorek, 11 marca 2014

17. Gender w toalecie

Toalety w miejscach publicznych to thriller klasy B. Nie chodzi mi o ubikacje w pubach czy kawiarniach, ale o miejsca faktycznie masowe - z rzędem kabin i pisuarów, które znamy z centrów handlowych czy galerii udających dworce kolejowe vide Kraków lub powstające Nowe Centrum Łodzi.